Linki:
| IV Edycja Grand Prix Mikołajek |
| Wtorek, 30 Sierpień 2011 14:41 |
Już czwarta i przedostatnia eliminacja Grand Prix za nami. Odbyła się ona w perfekcyjnych warunkach wietrznych i przy słonecznej pogodzie. Pierwszego dnia przy wietrze ok 3B rozegrano 4 wyścigi. Najlepiej żeglował Jurek Czerwiński z załogą dziewczyn (Maja Mościcka i Ola Czerwińska) wygrywając 3 z 4 wyścigów i obejmując mocne prowadzenie w regatach. 2 miejsce po pierwszym dniu zajmowała załoga Krzysztofa Łachacza z załogą (Dariuszem Kostykiem i Dariuszem Banachem) pływając również w ścisłej czołówce i wygrywając 4 wyścig. 3 był po 4 wyścigach Janusz Raczyk(Kryzsztofem Kowalczykiem i Robertem Zakrzewskim). My z Konradem Żółtowskim i Bartkiem Banasikiem po mimo wymarzonych dla nas warunków tego dnia byliśmy dopiero czwarci. Zajęcie 3-go miejsca w wyścigu było wyżyną naszych możliwości przez wolną łódkę, którą wylosowaliśmy i kabestan, który popsuł się w pierwszym wyścigu. Jak widać równy i silny wiatr pokazał wyraźne różnice w prędkościach łódek. Już po starcie nie mogliśmy nawet przez halsówkę do górnej boi utrzymać się z czołówką. To było strasznie irytujące i nie spodziewałem się aż tak wielkich różnic... Na kolejny dzień regat dostaliśmy pozwolenie na zmianę łódki. Wzięliśmy pierwszą z brzegu, która jak się okazało nie różniła się już od tych z czołówki i pozwoliła nam już na rywalizację w czołówce. Wygraliśmy wszystkie 3 wyścigi tego dnia i znów poczuliśmy się jak ryby w wodzie :). Jednak straty z pierwszego dnia pozwoliły tylko na awans na 3 miejsce w regatach. Jurek Czerwiński i Krzysztof Łachacz utrzymali swoje pozycje i tak zakończyły się regaty. Szczególne gratulacje dla Jurka, który wykorzystał szybkość łódki z tak lekką załogą żeńską i wygrał. Podziękowania jak zawsze dla sędziego za to, że te wyścigi po prostu lecą :) a w niedzielę to już chyba pobiliśmy rekordowy czas rozegrania 3 wyścigów:).Ostatnia eliminacja Grand Prix już 10 września i jej finał będzie niezwykle emocjonujący bo aż 3 załogi mają szanse na zwycięstwo w całym cyklu! Wyniki i ranking wrzucę jeszcze dziś a dodatkowo w dziale rankingi umieszczę regulamin napisany przez naszego sędziego Marka Gałaja i omówiony przez uczestników po ostatnich regatach. Dużym plusem jest też odrzucenie wolniejszych omeg na kolejne regaty. Z tego co pamiętam to numery 10, 16,17 i 25 nie wezmą udziału w finale. Do zobaczenia na finale Lukasz |










Już czwarta i przedostatnia eliminacja Grand Prix za nami. Odbyła się ona w perfekcyjnych warunkach wietrznych i przy słonecznej pogodzie. Pierwszego dnia przy wietrze ok 3B rozegrano 4 wyścigi. Najlepiej żeglował Jurek Czerwiński z załogą dziewczyn (Maja Mościcka i Ola Czerwińska) wygrywając 3 z 4 wyścigów i obejmując mocne prowadzenie w regatach. 2 miejsce po pierwszym dniu zajmowała załoga Krzysztofa Łachacza z załogą (Dariuszem Kostykiem i Dariuszem Banachem) pływając również w ścisłej czołówce i wygrywając 4 wyścig. 3 był po 4 wyścigach Janusz Raczyk(Kryzsztofem Kowalczykiem i Robertem Zakrzewskim). My z Konradem Żółtowskim i Bartkiem Banasikiem po mimo wymarzonych dla nas warunków tego dnia byliśmy dopiero czwarci. Zajęcie 3-go miejsca w wyścigu było wyżyną naszych możliwości przez wolną łódkę, którą wylosowaliśmy i kabestan, który popsuł się w pierwszym wyścigu. Jak widać równy i silny wiatr pokazał wyraźne różnice w prędkościach łódek. Już po starcie nie mogliśmy nawet przez halsówkę do górnej boi utrzymać się z czołówką. To było strasznie irytujące i nie spodziewałem się aż tak wielkich różnic... Na kolejny dzień regat dostaliśmy pozwolenie na zmianę łódki. Wzięliśmy pierwszą z brzegu, która jak się okazało nie różniła się już od tych z czołówki i pozwoliła nam już na rywalizację w czołówce. Wygraliśmy wszystkie 3 wyścigi tego dnia i znów poczuliśmy się jak ryby w wodzie :). Jednak straty z pierwszego dnia pozwoliły tylko na awans na 3 miejsce w regatach. Jurek Czerwiński i Krzysztof Łachacz utrzymali swoje pozycje i tak zakończyły się regaty. Szczególne gratulacje dla Jurka, który wykorzystał szybkość łódki z tak lekką załogą żeńską i wygrał. Podziękowania jak zawsze dla sędziego za to, że te wyścigi po prostu lecą :) a w niedzielę to już chyba pobiliśmy rekordowy czas rozegrania 3 wyścigów:).


