Linki:

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Koniec M. Ameryki Polnocnej
Niedziela, 15 Luty 2009 00:00

Wystarczył jeden dzien na rozegranie Mistrzostw Ameryki Północnej, w których Polacy wypadli w miarę dobrze ale niestety bez medali. Regaty na 5miejscu zakonczyl Tomek, 6 Michal, 7 Kuba Schneider. Regaty znów zdominowali Amerykanie zajmując swoje pozycje czyli 1 i 2 tyle, ze tym razem Stryble, zamienił się na miejsce z Sherrym który wygrał ostatecznie regaty. 3 miejsce to niespodzianka regat Finn Dan Backlund ! Jak latam nie pamietam medalu finów w duzej imprezie ale Dan to przełamał i pewnie teraz jest bohaterem narodowym:) Przy bardzo słabym wietrze mały i leciutki Fin jeździł strasznie szybko. Kiedy inni próbowali w ogóle ujechać przy wietrze 2m/s, Dan nie mógł opanować bojera w samolotach. Regaty dla mnie ułożyły się bardzo pechowo.. Juz przed pierwszym wyscigiem wiedzialem, ze bedzie ciezko bo jechalem z niekorzystnej strony a w dodatku po starcie wjechałem w taką poduszkę, że musiałem wysiadać z bojera i pchać. W pierwszym wyscigu dojechalem 25. Nie mogłem się doczekać kolejnego wyścigu, żeby się odgryźć. 2 wyscig zaraz po starcie szybko odpaliłem i dojechałem 2 przegrywając z Ronem Sherry'm który był znacznie szybszy na baksztagu. 3 wyscig to znów wielki dół. Wiatr znów zdechł i przy bardzo nie równym lodzie na płytkim żaglu nie mogłem ujechać do tego znów zaliczyłem kilka poduszek.. Po tym dołku już wiedziałem, że nie ma szans na dalszą walkę o medale i czołówkę. Trochę szkoda, że nie mogłem tego przewidzieć i od początku żeglować na głębszym żaglu na którym poszło by znacznie lepiej.. Nie spodziewaliśmy się, że dwaj Amerykanie tak zdominują te regaty swoją prędkością. Trzeba coś zmienić i poszukać prędkości w przyszłym sezonie bo jak nic się nie zmieni to Amerykanie za rok przyjadą do Europy po złoto i srebro! Jeżdżą szybko, żeglują mądrze a bagsztagi mają jak z innej bajki... pozrawiam

Lukasz

 

Moje starty wspierają:

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama